Najpopularniejszy i najbardziej opiniotwórczy blog restauracyjno-podróżniczy w Polsce

Salone del Gusto 2014 /Turyn

Jeśli na serio interesujesz się jedzeniem, a nie dlatego, że jest taka moda – powinieneś tam być. To największa tego typu impreza w Europie. Można sobie odpuścić wszystkie inne, ale skali tego, co w ostatnich dniach odbyło się w Turynie nie da się ani opowiedzieć, ani pokazać. Tam po prostu trzeba być. Być, jeść, pić, poszerzać horyzonty, smakować włoskie sery i autentyczny marokański kuskus. Podjadać prosciutto i popijać gruzińskim sokiem z granatów. Próbować win i zjeść bułkę z rozkosznie soczystymi nereczkami. Do Turynu ściągają smakosze z całego świata, a przyciąga ich ponad tysiąc wystawców oferujących najlepsze produkty. Jeśli to Was nie przekonuje, to może zdjęcia?

IMG_6841

Nie, to nie są nietoperze

IMG_6843

Solone, wędzone, suszone. Już nie pływają.

IMG_6845

Rybna sałatka z oliwkami – odjazd!

IMG_6846

Taki serek wielkości zadu Kim Kardashian

IMG_6847

Niestety, słodyczy będzie mało z powodu upodobań autorki

IMG_6850

Sery, od których drętwieje język

IMG_6854

To chyba oczywiste, że na Salone del Gusto gra się na butelkach

IMG_6857

Nasi! Przemek Błaszczyk i Ola Oslislo robią to, co zawsze.

IMG_6862

Tequila, rum, nieprzebrana ilość win i piw. Nikt nie wychodził smutny.

IMG_6866

Salami na sto sposobów

IMG_6869

No jasne, że kupiliśmy!

IMG_6871

Standard. Najlepsza jest skórka pocięta na kawałki i upieczona w piekarniku.

IMG_6875

Tym razem reprezentacja Wielkiej Brytanii.

IMG_6876

…oraz Norwegii

IMG_6883

Bo gotować bez świeżych ziół się nie da.

IMG_6884

Pięcioletnie francuskie sery – miłość od pierwszego kęsa.

IMG_6886

…i jeszcze kilka. Ze względu na niezwykle intensywny smak tylko prawdziwi kozacy byli w stanie spróbować kilku w czasie jednego podejścia.

IMG_6888

Tak, przedkładam ser nad czekoladę.

IMG_6891

Boję się wagi, więc profilaktycznie kopnęłam ją gdzieś pod szafę.

IMG_6893

Tak, oto ravioli idealne. Hit Jacka.

IMG_6897

Polskie miody pitne z pasieki Macieja Jarosa.

IMG_6899

Metamorfoza z półgęskiem i szeregiem innych produktów z Pomorza.

IMG_6900

Łoscypki, hej!

IMG_6901

…od Wojtka Komperdy

IMG_6951

Malutkie, słodziutkie, z Afryki.

IMG_6954

Japończycy w akcji.

IMG_6957

To po lewej najlepsze. Właściwie to najlepsze sake, jakie piłam w życiu.

IMG_6958

I zaprawdę powiadam Wam, cudowne jest to, że wszystkie te dobroci można było kupić.

IMG_6962

Prawdziwa miso.

IMG_6964

Rumuńskie, długodojrzewające, zawinięte w korę.

IMG_6965

Mnogość form salami.

IMG_6971

I cała masa pozytywnych ludzi.

IMG_6976

Osobny namiot ze street foodem zatrzymał nas na dłużej.

IMG_6983

Podroby w chlebie z chrupiącą skórką? Poproszę!

IMG_6989

Pani da od razu dwie porcje.

IMG_6992

Arancina – wielkie jak pięść, kryjące w sobie cudownie płynną mozzarellę.

IMG_6996

Sama nie wiem czy bardziej do oglądania, czy do zjedzenia?…

IMG_6999

Tasting menu w wydaniu street foodowym. Ośmiorniczka na kawałku chleba urwała nam to i owo.

IMG_7001

Socca, czyli cienki placek z mąki z ciecierzycy. Kto czyta na bieżąco, ten wie, że jest to flagowy fast food w Nicei.

IMG_7002

A mieliśmy jeść mniej mięsa… Ha, ha.

IMG_7004

Na tapetę?

IMG_7006

Włoski tricolor.

IMG_7011

Sycylijska „sałatka z cytryny”. Niezbyt trafiony wynalazek.

IMG_7016

Tymczasem na deser…

IMG_7017

…czekolada! 😉

IMG_7019

Powinien tam być ktoś z Polski z rurkami z kremem.

IMG_7023

Widzicie skalę? Taki mały chlebuś.

IMG_7025

Słoików prawie nie wrzuciłam, ale była naprawdę silna reprezentacja wszelkiej maści przetworów.

IMG_7029

I znowu czekolada.

IMG_7031

Czwarty z kolei dzień wyjaśniania który ser jest który. Rozumiem znudzenie na twarzy.

IMG_7040

Lekko podsuszane pomidorki koktajlowe wiązane w pękate girlandy.

IMG_7045

Ale żeby z watą cukrową?…

IMG_7048

Ile zwierząt widzisz?

IMG_7051

O, biała czekolada! Żartuję, to znowu ser.

IMG_7059

Makaron w każdym kształcie i rozmiarze sprzedam!

IMG_7062

Żeby nie było wątpliwości, kto organizował imprezę.

IMG_7063

Bo natura jest piękna!

IMG_7064

A jak stary jest twój ser?

IMG_7066

Może trochę weselny sznyt, ale wciąż podziwiam precyzję wykonania.

IMG_7072

Koło dwumasowe czy czekolada?

IMG_7073

Wspaniałość. W bułę, buła w rękę, następny proszę!

IMG_7095

Hurra, znowu ser!

IMG_7103

A ravioli kleję tak.

IMG_7113

Białe trufle. Proste, że kupiliśmy i teraz mamy truflowóz. Mimo, że szczelnie zamknięte w bagażniku, kiedy otwieramy drzwi bucha taki zapach, że ścina z nóg. Cudownie.

IMG_7117

Kto ma ochotę na kanapkę z bestią?

IMG_7125

Bo idą święta. Podobno. Jakieś.

IMG_7127

To ja poproszę tę z dołu.

IMG_7128

Słonecznik bulwiasty made in Italy.

IMG_7130

No dobra, wreszcie słodycze, które mi odpowiadają. Tort z sera.

IMG_7131

Bo kolory.

IMG_7133

Drodzy rzeźnicy – tak eksponujemy produkt.

IMG_7137

I repeta.

IMG_7140

Nie pytajcie, ile wydaliśmy w Turynie…

IMG_7146

O, deser!

IMG_7147

Ta z dodatkiem barolo – szał.

IMG_7149

Rozkosz…

IMG_7150

…dla podniebienia.

IMG_7153

Tatar bez żółtka, ale za to z oliwą.

IMG_7157

Wiecie co w tym wszystkim było najfajniejsze? Możliwość porozmawiania z tymi wszystkimi ludźmi. Czasem na migi, czasem po francusku, polsko-rosyjsku, przy pomocy rąk, ale to nieważne. Tyle pasji w jednym miejscu to coś absolutnie wspaniałego.

IMG_7158

Dzik jest dziki, dzik jest zły, dlatego nie wolno go dotykać.

IMG_7161

Rzut oka z góry na jedną hal. Tak, było ich więcej.

IMG_7168

To może dżem z opuncji?

IMG_7171

Bardzo fajna książka kucharska. Mam, polecam, autorka też sympatyczna.

IMG_7174

Prawdziwy kuskus, a nie wyobrażenie o.

IMG_7185

A gałka muszkatołowa wygląda tak.

…a to nawet nie jest 5% zdjęć, które zrobiłam. Tam naprawdę trzeba być, żeby to wszystko poczuć, więc pamiętajcie o kolejnej edycji. Bardzo warto.

Magda