Najpopularniejszy i najbardziej opiniotwórczy blog restauracyjno-podróżniczy w Polsce
CZYTASZ

6 powodów, dla których wyjazd na Rugię jest całkow...

6 powodów, dla których wyjazd na Rugię jest całkowicie pozbawiony sensu

Pamiętacie, jak ekscytowałam się Uznamem? Jak pisałam, że jest sielski, magiczny, wyjątkowy i wszystko, co chcecie, pamiętacie to? Wy wtedy pisaliście: „Magda, co tam Uznam? Rugia, Rugia to jest to!”. Albo: „Rugia lepsza, taka sama, ale lepsza! #TeamRugia!”. I wiecie co? W ogóle się nie zgadzam. Rugia to jest klasyczny KTT (Koszmar Typowego Turysty). Bo kto normalny jedzie nad Bałtyk, żeby…

 

1. …jeść dobre ryby?

 

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

No, litości. Nad Bałtykiem je się gofry z bitą śmietaną w sprayu, lody z proszku oraz mrożonego dorsza. Każde dziecko to wie. Dlatego właśnie na widok tych wszystkich knajp wyposażonych we własne wędzarnie można zacząć się jąkać. Oto bowiem znika problem z wyborem knajpy, do czego również nie jesteśmy przyzwyczajeni. Wszędzie, gdziekolwiek się zatrzymaliśmy – czy to z rozmysłem, czy ot tak, bo było po drodze – wszędzie zjedliśmy dobrze lub bardzo dobrze. No i jeszcze te kanapki ze śledziem, którymi tak bezlitośnie Was dręczyłam. Kto to widział dobrego śledzia sprzedawać na każdym rogu? A już nie wspominam o wędzonych rybach, na które jestem szalenie łasa, więc wypatrzę je wszędzie. Kremowych, soczystych, dymnych rybach, których nie można przestać jeść. A stąd prosta droga do otyłości, co należało dowieść.

2. …być daleko od turystów?

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Rugia to zupełnie inna historia, niż Uznam. Uznam jest tak pocztówkowo śliczny, że aż w tej swojej śliczności polukrowany. A Rugia jest bardziej szorstka, melancholijna, pozwalająca naprawdę odciąć się od świata i może właśnie przez to jest taka pociągająca?… Wiem, że to dziewczyńskie porównanie, ale na Uznamie widzę się w lnianych spodniach i pastelowym sweterku nonszalancko zarzuconym na ramiona, a na Rugii raczej w butach trekkingowych i kurtce z dobrą membraną. Czujecie różnicę, prawda? Choć z drugiej strony w Binz jest tak ślicznie, zwłaszcza w tej części z konsekwentnie białymi, bajkowymi willami, że od razu jednak lniane spodnie.

Rugia jest pusta i jest to jedno z najsilniejszych wrażeń, jakie przywiozłam z tej wyspy. Oczywiście jacyś ludzie są, ale jest ich tak mało, że się tego nie zauważa. Nie ma problemu ze stolikami w knajpach, z miejscami na parkingach, z noclegami, właściwie z niczym nie ma problemu. W sezonie, przypominam. A przecież nie o to w wakacjach chodzi, by od ludzi odpoczywać, lecz by garnąć się, integrować się!

 

3. …oglądać zachody słońca w jednym z najpiękniejszych miejsc nad Bałtykiem?

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Jeśli wybrzeże Bałtyku, to przede wszystkim szerokie, piaszczyste plaże – takie jest pierwsze skojarzenie. W moim prywatnym rankingu nadbałtyckie plaże są w ścisłej czołówce. Piasek może być biały, może być jak mąka, ale dopiero jak wydaje ten specyficzny, skrzypiący dźwięk pod stopami, to moje serce czuje się jak w domu. Ale klify? Nad Bałtykiem?!

Park Narodowy Jasmund przydarzył nam się o zachodzie słońca. Białe klify pionowo spadające do morza, gdzieś w dole majaczące małe plaże ukryte w zatoczkach, przepaść otwierająca się pod stopami i chylące się ku zachodowi słońce. Byliśmy kompletnie sami i to naprawdę był magiczny moment. Połączcie kropki: największa atrakcja na wyspie + zachód słońca + żywego ducha. Rzadka konfiguracja. Mój romansometr pokazał niebezpieczne 98/100. Przecież od tego można zawału dostać!

 

4. …chodzić po niekończących się pustostanach z widokiem?

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Nie, żebym była czarownicą, to może za dwadzieścia lat. Ale czarodziejką na pewno. Bo w moim życiu dzieją się różne rzeczy, głównie te, które chcę żeby się działy. Kiedyś widziałam dokument o migrujących szpakach, które każdego roku, dosłownie na chwilę, nawiedzają Rzym i niebo nagle robi się czarne od płynnie przetaczających się po nim ptasich chmur. Taki balet, który nie poddaje się żadnej muzyce poza własną. Tydzień później wylądowałam w Rzymie i pewnego dnia weszłam na most wprost na to widowisko. Stałam tak, niebo falowało, a ja nie mogłam wydusić słowa. No i z Prorą było identycznie, tylko poza gorącym powietrzem nic nie falowało.

Widziałam dokument o tym miejscu i bardzo chciałam je zobaczyć na własne oczy. Niespełna miesiąc później zobaczyłam. Kolos z Rugii to gigantyczny nazistowski ośrodek wypoczynkowy wybudowany w latach 30. Planowo miał pomieścić 20 tys. osób i być może to da Wam skalę. W tej chwili część zabudowań jest opuszczona, a część przekształcona w nowoczesne hotele czy apartamentowce. Wciąż jednak zobaczenie na własne oczy kompleksu, który ciągnie się wzdłuż idealnie piaszczystej plaży przez ponad cztery kilometry robi z mózgu budyń. A budyń tuczy.

 

5. …mieć do dyspozycji plażę na każdą okazję?

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Zauważyłam, że ludzie nie lubią mieć zbyt dużego wyboru. Czują się wtedy zagubieni i proces decyzyjny przebiega znacznie wolniej. Cóż, Rugia nie ułatwia. Są tu niemal puste piaszczyste plaże, jedna z nich, bardzo piękna, ciągnie się wiele kilometrów od Glowe aż do Breege i nie ma przy niej żadnych zabudowań. Samochód można zostawić na jednym z licznych parkingów w lesie i po pięciominutowym spacerku wybrać dowolne miejsce bez ludzi. Dla tych, których kręci kite świetne, bardzo wietrzne miejsce odkryliśmy w pobliżu Bakenberg, są tam campingi i namiot można legalnie rozbić nawet na wydmach. Z kolei romantycy westchną oczarowani, gdy zejdą ścieżką w dół z urokliwego Lohme wprost na kamienistą plażę z gdzieniegdzie rozrzuconymi w płytkiej wodzie głazami. Naprawdę, podejmowanie decyzji w takich warunkach, to nie jest bułka z masłem!

 

6. …pozwalać innym kochać swoje psy bardziej, niż siebie?

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Jak często w ostatnim tygodniu obcy ludzie całowali twojego psa? Bo mojego z dziesięć razy. Boże, jakie to niehigieniczne, kto wie co mieli wcześniej w ustach?!… A tak serio – Niemcy kochają pieski. Ale kochają-kochają, nie że trochę. Podobno poziom rozwoju społeczeństwa poznaje się po tym, jak to społeczeństwo traktuje zwierzęta. Cóż, tu są traktowane jak pełnoprawni członkowie rodziny. Absolutnie nigdzie nie mieliśmy problemu z psami – knajpa, park, plaża, molo, wszystko co chcecie – wszędzie były witane z otwartymi ramionami, z uśmiechem, z porcją pieszczot, a ostatniego dnia pani wybiegła z restauracji, żeby wcisnąć nam w kieszeń trochę przysmaków dla piesków. Bo są pieskami, a pieski są do kochania. Chciałabym, żeby ludzie tak cieszyli się na mój widok, jak Niemcy na widok naszych psów. Chyba bym zaczęła merdać ogonem. I choć bardzo się staram, to nie jestem w stanie wymyślić nic, żeby móc na to ponarzekać.

 

Na potwierdzenie wszystkich powyższych słów załączam kilka wyjątkowo szpetnych zdjęć.

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

rugia co zobaczyć zwiedzanie atrakcje

 

Opowiadając na postawione na początku pytanie: NIKT! Nikt normalny nie chciałby tak spędzać czasu nad Bałtykiem!

Magda

P.S. Fenomenalne zdjęcia z Parku Narodowego Jasmund znajdziecie u Ani i Marcina, czyli Wędrownych Motyli – o tutaj.

Założeniem cyklu #SpokoMiejsca jest pokazywanie kierunków mało popularnych, nie zawsze oczywistych, a jednak wartych uwagi. Tym razem partnerem cyklu są

 

Spodobał Ci się tekst? To podaj dalej!