Najpopularniejszy i najbardziej opiniotwórczy blog restauracyjno-podróżniczy w Polsce
CZYTASZ

Prawdopodobnie najlepsza szarpana wieprzowina, jak...

Prawdopodobnie najlepsza szarpana wieprzowina, jaką jadłam – przepis

Lato się skończyło, ale to żadna katastrofa. Słoneczna jesień też ma mnóstwo uroku i zamierzam korzystać z każdej ciepłej chwili. Zwłaszcza, że ostatnio staram się trochę zwolnić, mieć więcej czasu dla przyjaciół i odpoczywać na 100%, a nie na pół gwizdka.

Jeśli śledzicie nasz Instagram, to wiecie, że ostatnio byłam na imprezie związanej z promocją nowego smaku Somersby Apple Blend 2016 i w związku z tym wydarzeniem powstał ten post. Miałam okazję poznać kilku fajnych blogerów, których prywatnie czytuję od dawna – trochę jedliśmy, trochę piliśmy, było dużo jabłek i fajna atmosfera. Na to, co dzieje się wokół marki Somersby patrzę nie tylko jako bloger, ale przede wszystkim jako marketingowiec. Kiedyś już współpracowałam z Lordem i wiem, że jest to marka, którą blogerzy lubią szczególnie. Swego czasu Somersby dostało nagrodę na Blog Forum Gdańsk jako Marka Przyjazna Blogerom. Nic dziwnego, bo w tamtym czasie zrobili kampanię, w której wzięła udział ponad setka blogerów.

Teraz pojawił się nowy smak i marka znów zwróciła się w stronę blogosfery. Nowe Somersby jest nieco bardziej wytrawne, mocno jabłkowe, jesienne. I dostałam zadanie: miałam poszukać w nim inspiracji do stworzenia przepisu, który dobrze zagra z nowym smakiem. Nie wiem, jak Wy, ale ja przed spotkaniem z przyjaciółmi nie lubię się urobić po pachy. Lubię jedzenie, które wymaga ode mnie minimum wysiłku. I tą właśnie droga poszłam. Może więc uda mi się wysłać Was do kuchni? Tylko na chwilę, obiecuję. Tak, żebyście przed weekendową imprezą mieli mnóstwo czasu na relaks (panowie), maseczkę, makijaż (panie) i jednocześnie zaserwowali coś zupełnie wystrzałowego.

Poniżej znajdziecie przepis na jesienną wersję pulled pork, czyli doskonałego, rozpadającego się na włókna mięsa, które robi się samo, przygotowanie zajmuje mniej, niż pół godziny i można je podać na ciepło lub zimno w sałatkach czy kanapkach. Przygotowując ten przepis poszłam w mocno jesienne nuty: jabłka, cynamon, kardamon, dzięki którym udało mi się uzyskać ciekawy, wielowymiarowy smak. I przypadkiem wyszła mi najlepsza szarpana wieprzowina, jaką kiedykolwiek zrobiłam. Smacznego i udanej zabawy!

Jesienne pulled pork

img_8500-001

Na początek kilka drobnych uwag. Przygotowanie tego mięsa zajmuje łącznie ok. 24 godzin. Nie przerażajcie się, bo fizycznie Waszej pracy jest przy tym góra pół godziny. Pierwszy etap to marynowanie w solance, najlepiej całą noc. Drugi etap to samo pieczenie. Jako że pieczemy to mięso w niskiej temperaturze, proces trwa kilka do kilkunastu godzin. Po drugie nie warto robić tego przepisu z ilości mniejszej, niż 1,5-2 kg łopatki. I tak zabraknie. Po trzecie bardzo ważne jest szczelne przykrycie naczynia, w którym pieczecie, aby mięso nie wyschło.

Potrzebujecie 2 kg łopatki wieprzowej dobrej jakości, trzech dużych lub czterech średnich winnych jabłek i całkiem sporo przypraw.

Krok 1: przyprawy

– laska cynamonu
– 1 płaska łyżka kuminu (mielonego lub utłuczonego w moździerzu)
– 2 gwiazdki anyżu (w całości)
– 1 płaska łyżka kardamonu (mielonego lub utłuczonego w moździerzu)
– 1 łyżka słodkiej papryki (mielonej)
– 1 łyżka papryki wędzonej (mielonej)
– 4 ząbki czosnku (posiekanego)
– 1 łyżeczka gałki muszkatołowej (mielonej)
– opcjonalnie 1 płaska łyżka pieprzy cayenne, jeśli lubicie nieco pikantniejsze smaki

Poza anyżem i laską cynamonu przyprawy wymieszać, 2 łyżki dodać do solanki, a resztę odstawić na później.

Krok 2: solanka

– 2 litry wody
– 150 g soli morskiej
– 80 g brązowego cukru
– 5 liści laurowych
– 6-8 ziaren ziela angielskiego
– 2 łyżki powyższej mieszanki przypraw

Lekko podgrzać wodę, rozpuścić w niej sól i cukier, dodać pozostałe przyprawy. Mięso ponakłuwać i zalać solanką. Może być w naczyniu, może być w worku strunowym. Ważne, aby solanka przykrywała całkowicie mięso. Odstawić do lodówki na całą noc.

Krok 3: pieczenie

Mięso wyjąć z solanki i osuszyć. Natrzeć pozostałą mieszanką przypraw i posiekanym czosnkiem, ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Umyte jabłka pokroić na ćwiartki i dorzucić do naczynia. Dodać laskę cynamonu i dwie gwiazdki anyżu. Szczelnie zamknąć i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 90 st. i piec przez 10 godzin.

Po wyjęciu z piekarnika pozwolić mięsu odpocząć i nie wyjmując z naczynia widelcem poszarpać na włókna. Rozpieczone jabłka, zmieszane z przyprawami mają bardzo dużo smaku, dlatego dobrze jest lekko przemieszać z nimi porwane mięso, wyławiając wcześniej anyż i cynamon.

Smacznego!

img_8508-001

img_8558-001

img_8548-001

img_8514-001

img_8582-001

img_8564-001

img_8522-001

img_8570-001

pulled pork przepis

Magda


  • Rafał

    Trzeba spróbować. Piekłaś z termoobiegiem czy góra-dół?

    • Magda

      Góra-dół.

  • Mon

    przepraszam, musze dopytac – piec 10 godzin?

    • Magda

      Tak jest.

      • Przemyslaw Kwasny

        10 godzin 🙂 ???

  • Leszek

    Na Kubie nazywają to danie „ropa vieja” czyli w zależności od tłumaczenia stare szmaty albo stare gacie. Uważam że nazwa pasuje idealnie 🙂

  • f_cia

    Ja zawsze robię Carnitas z Kwestii Smaku, najczęściej do domowych kebabów w domowej picie, lub rzadziej do burrito, ale tego Twojego też spróbuję.

  • Paweł

    Piecze się! 🙂

  • ghoulas

    wspaniały przepis wywaliłem tylko z niego anyż i cynamon bo ich moja rodzinka nielubi. Pulled Pork wyszedł wyśmienity. Mała rada. Jak wyjdzie dużo sosu (miałem tłustą łopatkę) to zlejcie go sobie do słoiczka na później przyda sie do podgrzewania żeby mieso znów bylo soczyste nawet po kilku dniach w lodówce.

  • Aga

    A da rade to zrobic w wolnowarze?

  • Shing

    zero tłuszczu ? Nie będzie sie przypalac ?

    • norbi

      nie będzie, po pierwsze, bo gotowane w niskiej temperaturze, po drugie lopatka jest tlusta sama w sobie i bedzie się gotować we własnym tłuszczu

  • Kamila

    My próbowaliśmy już chyba sześciu przepisów i nie możemy trafić w swój smak (pierwszy chyba był najlepszy – nie pamietam, muszę do niego wrócić).
    Twoja zapowiadała się obiecująco, ale kolejny raz nie nasze smaki… A szkoda…

  • Po 10 godzinach mięso jest jeszcze twarde. Albo musi być mniejszy kawałek niż 2 kilo, albo w piecu powinno siedzieć z 15 godzin