Najpopularniejszy i najbardziej opiniotwórczy blog restauracyjno-podróżniczy w Polsce
CZYTASZ

7 dni, 7 śniadań: Secret Life /Warszawa

7 dni, 7 śniadań: Secret Life /Warszawa

Ewidentnie jesteśmy na wznoszącej. Dzisiejsze śniadanie w Secret Life zrobiło mi dzień i autentycznie zaczynam żałować, że mam do nich dalej, niż bliżej. W przeciwnym wypadku prawdopodobnie bym tu zamieszkała. I miała swój ulubiony kubeczek. I stoliczek. Secret Life jest rozkoszne.

Cykl się jeszcze nie skończył, nie jest nawet na półmetku, a już wiem, że trudno będzie komuś przebić takie śniadania. Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. A dzisiaj zjadłam bardzo smacznie, zdrowo i z prawdziwą przyjemnością. Koniecznie muszę zabrać tutaj Jacka. Nie mógł mi dzisiaj towarzyszyć, ale nie martwcie się, w swoim nieskończonym poświęceniu wciągnęłam dwa zestawy śniadaniowe. A gdybym miała większe możliwości przerobowe, to pewnie zamówiłabym trzeci.

Jest tu opcja wege, jest na słodko, jest owsianka z suszonymi owocami, orzechami i pestkami, jest turbo zdrowa jaglanka z olejem kokosowym i daktylami. Jest domowa granola i kilka kanapek na ciepło lub zimno. Są też ciasta i modna ostatnio kawa z dripa, aeropressu czy chemexu. Wszyscy szczęśliwi.

Dzisiaj zjadłam znakomite śniadanie gajowego (15 zł), czyli gotowane jajko, szynkę staropolską, twaróg z olejem lnianym, małą sałatkę z rukoli, pomidorków koktajlowych i pestek dyni, do tego ogórek kiszony i ser. No, proszę Państwa, po takim śniadaniu gajowy może iść na obchód lasu, może tropić kłusowników, a głód poczuje dopiero w okolicach obiadu. Przede wszystkim wyraźnie czuję, że składniki są dobrej jakości. Skoro w domu tak jem, to czemu miałabym akceptować coś gorszego, kiedy wychodzę zjeść na mieście, zgadza się? Przepadam też za twarożkiem z olejem lnianym, praktykuje taki od bardzo dawna. Jest zdrowszy i smaczniejszy, niż ten klasyczny ze śmietaną czy jogurtem naturalnym. A do tego chrupiące i idealnie kwaśne pikle i sos do sałatki w osobnym dzbanuszku, pomyśleli o wszystkim. Takie śniadania ustawiają cały dzień.

IMG_7771Drugim zestawem, któremu daję radę już tylko połowicznie, jest śniadanie na zielono (14 zł). Pieczywo żytnie na zakwasie uczciwie skropione olejem lnianym, na nim idealnie dojrzałe plastry awokado, szczypiorek i rukola, obok jeszcze twarożek z tym samym olejem, który jest na chlebie. Tu muszę nieco dosolić. W solniczce znajduję różową sól himalajską. A więc to wszystko nie jest na niby. Dbają o każdy aspekt i starają się, by wszystko, co serwują było dobre, zdrowe i nie szkodziło.

IMG_7777Zamiast kawy wybieram kakao, czytam nowy Smak i myślę sobie, że temperatura za oknem może mi dziś naskoczyć.

IMG_7775Secret Life to plan, który warto zawsze mieć w głowie. Aby dobrze zacząć dzień, aby zjeść smaczne śniadanie i miło spędzić czas. Mają świetną, szalenie miłą obsługę, która stwarza bardzo przyjazną atmosferę. Tu naprawdę chce się zostać dłużej. Dość powiedzieć, że pracuje mi się tutaj tak dobrze, że ten tekst piszę nadal siedząc w Secret Life. Poza tym serwują to, co sama uważam za zdrowe – śniadania różnorodne, oparte na dobrych produktach, dostarczające organizmowi wartości odżywczych i do tego smaczne. Może i jestem gastronomicznie rozpuszczona jak dziadowski bicz, ale na śniadanie naprawdę nie chcę niczego więcej. Chyba, że kawioru i szampana.

Tak, jeśli kiedyś przeprowadzę się na Żoliborz, to właśnie tutaj będę miała swój kubeczek.

pigs5

Magda

Info

fb
ul. Słowackiego 15/19, Warszawa