Najpopularniejszy i najbardziej opiniotwórczy blog restauracyjno-podróżniczy w Polsce
CZYTASZ

27 Porcji Slow Food – będą Państwo zadowolen...

27 Porcji Slow Food – będą Państwo zadowoleni /Kraków

To jest miejsce, które odpowiada na wszystkie pytania. Jak robić dobrą kuchnię? Jak smacznie karmić ludzi? Jak mieć rozsądne ceny? Jak zapewnić gościom przyjazną atmosferę? I wreszcie: jak sprawić, by chcieli wrócić? 27 Porcji jest ucieleśnieniem sympatycznej, smacznej, przyjaznej knajpy, z którą można się zakolegować i wracać regularnie, przynajmniej raz w tygodniu.

Wpadamy do nich w drodze powrotnej od kochanych Lorków. Nie jesteśmy głodni, ale podglądam ich internetowo od samego początku i od samego początku ich lubię. Znacie to? Czasem lubi się kogoś przez internet i te wrażenia później się tylko potwierdzają.

Niebawem przeniosą się w inne miejsce, będą mieli piękny ogród i własne zioła, więc bądźcie czujni. A tymczasem nawet w tym umiarkowanie atrakcyjnym otoczeniu, w krakowskim blokowisku, udało im się stworzyć miejsce ze świetną energią. No i jest jeszcze jedna rzecz – mija im równo rok, jak każdy restaurator przeszli przez drogę krzyżową, nim wszystko poukładali, a nadal emanują taką energią i zapałem, jak pierwszego dnia. Podziwiam.

Zaczynamy od przystawek, czyli kaszanki z jabłkiem na konfiturze cebulowej (11 zł), która jest fenomenalna. Podbita charakterystycznym smakiem miękkiej jak marzenie cebuli, przełamana słodyczą jabłka. Niby taka prosta rzecz, a znakomicie przygotowana. Błyskiem zmiatamy też omlet, który skrywa w sobie delikatną i świetnie doprawioną grasicę (15 zł), ale trochę spieramy się przy zwartym, niemal kremowym pasztecie z dzika (19 zł). Trochę mało czuć w nim dzika, choć sam w sobie jest bardzo smaczny, podany z piklami i ziołowym majonezem. Te przystawki swobodnie mogą być daniami głównymi, są bowiem więcej, niż uczciwe i warto o tym pamiętać.

IMG_8878

Kaszanka z jabłkiem i cebulą

IMG_8875

Omlet z grasicą

IMG_8876

Pasztet z dzika

Absolutnie hitowe (i najmniej fotogeniczne) są flaczki z boczniaków z kluskami kładzionymi (11 zł). Flaczki krążą po stole i każdy chce uszczknąć jak najwięcej dla siebie. Chcemy zamówić jeszcze jedną porcję, ale mamy pecha – ta była ostatnia. Zupa smakuje jak klasyczna czeska czosnkowa i powala ilością umami. Zapamiętam ją na bardzo, bardzo długo. Krupnik na wędzonym żeberku (13 zł) jest wcale niezły i właściwie wszystko załatwia tu bardzo wyraźny, dymny smak żeberka. Takie proste i takie smaczne.

IMG_8881

Flaczki z boczniaków

IMG_8883

Krupnik na wędzonym żeberku

Z głównych zamawiamy wątróbkę. Nie ma już cielęcej, ale w to miejsce dostajemy zajęczą na puree tymiankowym z ósemkami lekko podsmażonego jabłka (27 zł). Wątróbka jest delikatna i doskonale miękka. To nie są bardzo skomplikowane połączenia, ale bardzo udane. Ziemniaki z tymiankiem doskonale grają z resztą ferajny na talerzu i tworzą bardzo udane trio. Jest jeszcze pstrąg z jarmużem i buraczanymi kluskami z wiśniami (31 zł). Jest to właściwie jedyne danie, do którego się przyczepię. Ale tylko trochę. O ile ryba przygotowana jest idealnie – jest zwarta, wilgotna, usmażona od strony skóry, to w wątpliwość podam hodowlę, z której pochodzi. Nie mogę znieść tego specyficznego, mulistego smaku. Ani tutaj, ani w innych przypadkach. Ale Kraków generalnie ma trochę po przekątnej z dobrymi rybami, więc mnie to jakoś specjalnie nie zaskakuje. Natomiast kluchy… No, proszę Państwa, ja za kluchami nie przepadam, ale te małe, różowe poduszeczki mogłabym jeść codziennie. Są delikatne, dzięki wiśniom słodkie i do tego ładne. Jarmuż też ma się nieźle – jest lekko tylko podduszony i całym sobą woła: „Zjedz mnie, bo witaminy to ja!”, więc jem go i z każdym kęsem czuję się zdrowsza.

IMG_8888

Wątróbka zajęcza na puree tymiankowym z jabłkiem

IMG_8886

Pstrąg z jarmużem i buraczanymi kluskami

Na deser już tylko lekka, smaczna tarta czekoladowa z sosem wiśniowym (15 zł), którą jemy bardziej z kronikarskiego obowiązku, niż głodu. Bo ugościli nas tutaj serdecznie. Byliśmy we czwórkę i wyszliśmy więcej, niż syci. Dość powiedzieć, że podczas drogi powrotnej do Warszawy, która dłużyła się niemiłosiernie, bo przecież znowu zima zaskoczyła drogowców, nikt nawet nie kwęknął, że może byśmy coś przetrącili. Co akurat w tym kwartecie jest dość dziwne.

IMG_8893

Tarta czekoladowa

IMG_8900

Rok prowadzenia własnej knajpy, a oni nadal uśmiechnięci. Szaleni ludzie

Mam taką propozycję: zakumplujcie się z 27 Porcjami, a oni odwdzięczą się sercem, gościnnością i znakomitym jedzeniem. Menu zmienia się co miesiąc, więc nie ma nudy. No i maczał w nim paluszki Adam Chrząstowski, co samo w sobie jest niezłą rekomendacją. Innymi słowy – polecam, będą Państwo zadowoleni.

pigs5

Magda

Info

www fb
ul. Chmieleniec 2B, Kraków